czwartek, 10 stycznia 2013

Tam i z powrotem...

Czasami człowiek musi upaść, musi przebyć drogę w której uświadamia sobie swoją małość po to aby po upadku potrafić wstać stać się silniejszy i raz na zawszę uporać się ze swoją słabością. Łatwo powiedzieć trudno zrealizować ale myślę że raz na zawszę uporałem się z największym złem w moim życiu jakim była zbyt duża ufność w znajomości internetowe. W internecie niewinne poszukiwanie skończyło się na czatach i ciągłą niemożliwością zaspokojenia swoich największych pragnień za pomocą złudnych narzędzi. Z czasem tego nie kontrolowałem, potrafiłem obudzić się o 1 w nocy i czatować do rana, pierwszy raz poczułem co to nałóg, przywiązanie, poczucie małości i bezsilności, rozpaczy i co za tym idzie coraz większym smutku i zrezygnowania z życia na rzecz chwilowych przyjemności. Człowiek może być mały niczym ziarnko piasku na plaży, może być też wielki niczym największa skała, wszystko zależy tylko od naszych wyborów.
Człowiek jest z natury stworzeniem egoistycznym jednak im w mniejszym stopniu tym bardziej buduję swoje człowieczeństwo. Ale po to upadem aby zrozumieć że sam nie dam rady trwać w prawdziwej wierze do Boga, bez niego nie dam rady, to pierwsza lekcja której się nauczyłem, może Bóg po to dopuścił mój upadek abym zrozumiał że w ufności do niego i z oddaniem staje się prawdziwie wierzącym i pokornym chrześcijaninem. Do tej pory starałem się wszytko robić sam, sam wychodzić z grzechu sam się modlić do Boga w swojej pysze i poczuciu samodzielności, niby z Bogiem a bez.
Teraz perspektywa jest inna piękna i niesamowita, aż sam nie mogę się nadziwić w to że się udaje, udaje przezwyciężać dzięki Jezusowi mój grzech, że nie upadam, że z każdym dniem staję się silniejszy, mądrzejszy i ufniejszy w Pana Naszego.
Współczuje ludziom niewierzącym, błądzą całe życie (oczywiście nie wszyscy) i nie znajdują pocieszenia, nasycenia, spokoju w duchu.  Jak wiadomo nie można w sposób naukowy udowodnić istnienia Boga, jednak Stwórca tak stworzył świat że ludzie nawet jeśli nie wierzą, wątpią w Chrześcijaństwie znajdują prawdziwe ukojenie i lekarstwo dla duszy. To religia przede wszystkim dla chorych, cierpiących, grzesznych nie dla idealnych perfekcyjnych ludzi jeśli tacy istnieją. Jezus mówił "przyszedłem do tych którzy się źle mają". Co jeszcze jest pięknego w tej religii to to że Jezus nikogo nie odrzuca, nawet największy grzesznik i ignorant jeśli tylko pozwoli na działanie łaski uświęcającej może się nawrócić i odzyskać pokój ducha, radość z życia. Po tym więc można poznać że wiara Katolicka jest zgodna z tym wszystkim co ją otacza że zachowana jest harmonia i to jest cudowne, nie ma na świecie niczego cudowniejszego niż prawdziwa wiara w to że Jezus umarł również za Twoje grzechy i Cie kocha takim jakim jesteś. Jeśli chcesz zapoznać się z prawdziwą wiarą i nawrócić zachęcam do wysłuchania rekolekcji dominikanina o. Adama Szustaka. Wrzucam tutaj tylko jedną część ale zachęcam do wysłuchania całych rekolekcji.
Nocny Złodziej. Internetowe rekolekcje dla czekających na świt

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz