czwartek, 3 maja 2012
Lekkość bytu
Mam jasno określone cele w moim życiu teraz to wiem.
Ale czy dadzą mi one szczęście czas pokaże, na ziemi mieszka już 7 mld ludzi i każdy z nich ma a przynajmniej większość podobne marzenia i plany na jutro, następny tydzień czy przyszły rok przynajmniej w zarysowanej formie, gdzie widać tylko brzegi a nie wiadomo co dokładnie w jej wnętrzu się znajdzie.
Długo lat w Polsce poświęciłem na studiowanie czy słusznie czas pokaże, teraz gdy mam studia życie zmusiło wyjechać za granice za kawałkiem chleba jak robi to duża grupa Polaków. Może to nie fair że tyle ludzi jest zmuszonych opuścić swój kraj i szukać pracy gdzie indziej, ale wcale nie jest powiedziane że życie jest lekkie. Od wielu lat przynosiło ludziom wiele zmartwień i problemów a tylko od naszych zdolności i szczęścia zależy co z nim zrobimy. Ludzie szczęśliwi co dosyć dla wielu może wydawać się ironiczne nie mają wielu bogactw, a wręcz przeciwnie często bywają ubodzy, wystarczy wybrać się do Indii aby zobaczyć ogrom ubóstwa ale i wiele szczęścia radości jaka z tych ludzi płynie. Myślę że każdy z Nas w głębi posiada tą radość z której sobie do końca nie zdaje sprawy a może po prostu nie uzmysławia, tą radością jest prosta radość ze Swojego Istnienia.
Gdy połączymy tą świadomość z wiarą w naszego Stwórcę, kreatora świata, roślin zwierząt itd. Gdy wrócimy do korzeni pozwala nam się to zachwycić nad pięknem Jestectwa, pięknem tego że w ogóle jesteśmy i jak jesteśmy mali pośród ogromu wszechświata. W rozpędzonym świecie ludzie gubią, przestają dostrzegać ten dar.
Masz oczy lecz nie widzisz masz uszy lecz nie słyszysz Jam Jest lecz ty z prawdy wciąż szydzisz nie posiądziesz zrozumienia bo go nienawidzisz.
Dostrzeganie piękna i bogactwa tego świata zostało przeznaczone tylko dla umysłów czystych nie zaśmieconych uzależnieniami. ograniczeniami własnego umysłu, otwartymi na prawdę, tolerancyjnymi dla wielu idei, kochających Boga, ludzi i siebie. Im bardziej wchodzimy w brudy tego świata tym bardziej oddalamy się od korzeni i bardziej niż wcześniej zaczyna nam czegoś brakować, wyczuwamy w sobie pustkę, nie wiemy kim jesteśmy i gdize po co zmierzamy, a taki człowiek to idealny materiał dla dzisiejszych korporacji, reklam, idei które mało wspólnego mają z prawdą gdzieś w nich jest błąd źródłowy a jeśli gdzieś na początku jest błąd to i wynik tego równania jest błędny. Suma sumarum ludzie kupują to jak i wiele więcej. Kup te perfumy poczujesz się lepiej, kup ten proszek będziesz najszęśliwszą panią domu na świecie podczas gdy twoje pranie będzie cudownie świeże, tak świeże jakby dopiero co uszyte, kup ten samochód, da Ci on więcej przyjemności, orgazmów niż twoja kobieta. Słowem ten świat za pomącą pieniądza próbuje nas na siłę uszczęśliwić wciskająć nas w ramy jego kultu. Co prawda jest on potrzeby do przeżycia ale nie najistotniejszy. W dzisiejszej Polsce posiadanie pieniądza wcale nie równa się bogactwu, wszystko staje się coraz droższe, zwłaszcza produkty podstawowe. Z troską spoglądam na nas kraj i widzę że Polacy nie wyciągają nauczek z dziejów historii, głosują na ludzi którzy wcale nie patrzą na problemy zwykłych ludzi, a jak tu zarobić na trzymaniu z Niemcami czy Rosjanami. A gdzie tu interes narodowy się pytam??? Nie ma w ogóle najlepiej wykrzywić patrityzm takich ludzi jak ja wtedy będzie można robić co się chce i nikt nawet uwagi nie zwróci.
Chciałem napisać o czymś innym napisałem o czymś innym jak w życiu nie zawsze to czego pragniemy spełnia się, ale niech będzie to dobry prognostyk na początek po dwuletniej przerwie wpisów tutaj, miało być o planach na przyszłość a wyszło co innego ale o tym niebawem.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz